Marycha Pani Teresy to też wspomnienia wojenne, wykopane na brzegach jamy, w których mieszkańcy wsi chowali się przed pociskami. Stanowisko w dawnym czasie składało się z wielu gospodarstw, po sąsiedzku żyło tam 120 osób. Po wojennej zawierusze ludzie opuścili swoje miejsce, pola zarosły i dzisiaj to przez ścieżkę ukrytą w gęstym lesie schodzimy nad rzekę.
Warsztat opowieści prowadzi Bożena Szroeder
fot. Piotrek Szroeder, Staszek Czyżewski