Szkoła Letnia Dilemmy w Krasnogrudzie - dzień 4

788851600_1717130326202534_6326579227609300991_n

Czwartego dnia szkoły letniej weszliśmy w drugi z głównych dylematów Dilemmy: W Ogrodzie Wolności — Niezależność, Przynależność, Solidarność, Współzależność.

Co właściwie znaczy być wolnym, jeśli wolność nie jest samowystarczalnością ani odseparowaniem od innych? Jeśli istnieje zawsze w sieci relacji — z miejscem, pamięcią, wspólnotą, historią i drugim człowiekiem?

Przez cały dzień przyglądaliśmy się czterem ścieżkom SIBI — Solidarności, Niezależności, Przynależności i Współzależności — poprzez krajobraz i pamięć, filozofię, poezję, doświadczenie pogranicza i praktykę kultury.

JAK CZYTAĆ PRZESTRZEŃ
z Lusine Kharatyan i Armenem Ohanyanem

Zaczęliśmy od Armenii i pytania o to, jak kraj opowiada sam o sobie poprzez przestrzeń.

Od Araratu i wyobrażenia Armenii jako kolebki cywilizacji, przez epos Sasna Tsrer i postać Młodszego Mhera, po pamięć o ludobójstwie — rozmawialiśmy o tym, jak krajobraz, mit, literatura i historyczna trauma tworzą język zbiorowej tożsamości.

Ale przestrzeń polityczna się zmienia, a wraz z nią zmieniają się także odziedziczone narracje. Jak je zachować, nie zamieniając ich w zamknięte mity? Jak czytać krajobraz, który jest jednocześnie miejscem, pamięcią i polityczną wyobraźnią?

Po spotkaniu ukraińska poetka Olha Povoroznyk przeczytała swój wiersz Sevan, napisany po podróży do Armenii:

Today at 6 AM, we departed from Tsaghkadzor.
Complete darkness. The moon grew paler with every hour.
The taxi parked down by the lake.
We walked out onto the hill near the monastery.
It was still dark. Concentric circles appeared on the water:
An underwater monster awakens.

[…]

I cannot believe my presence here.
I only know that the sun will emerge from behind the mountain any moment now
and we will go blind, so as never to see this ever again.

O INTYMNOŚCI
z Viktorasem Bachmetjevasem

Od zbiorowych narracji przeszliśmy do najbardziej osobistego wymiaru wolności: intymności.

Odwołując się do Hannah Arendt i Kondycji ludzkiej, Viktoras Bachmetjevas pytał o granice między tym, co prywatne, a tym, co publiczne — szczególnie w świecie, w którym niemal wszystko może zostać nagrane, udostępnione i wystawione na spojrzenie anonimowej publiczności.

Bycie razem bez konieczności pokazywania tego milionom ludzi ma znaczenie. Intymność potrzebuje granic.

Rozmawialiśmy również o różnicy między bezbronnością a intymnością. Publiczne odsłonięcie własnej wrażliwości nie tworzy jeszcze bliskości. Intymność pojawia się wtedy, kiedy naszą bezbronność widzi konkretny drugi człowiek — ktoś, z kim naprawdę pozostajemy w relacji, ktoś, czyje oczy rzeczywiście nas widzą.

Z tej rozmowy wyłoniły się dwa ważne zadania:

Musimy na nowo przemyśleć, czym jest dom.
Musimy ponownie przyjrzeć się złożoności ludzkich relacji i temu, czym właściwie jest dziś rodzina.

BUDOWANIE MOSTÓW
z Rosaną Tuzhanską i Glorią-Anastasią Chmelovą
z komentarzem Krzysztofa Czyżewskiego

Jakich praktyk pojednania potrzebuje dziś Europa Środkowa — z Ukrainą nie jako jej peryferium, lecz integralną częścią regionu?

Rozmowa dotyczyła dialogu, pamięci, edukacji i odpowiedzialności kultury w nowej rzeczywistości geopolitycznej.

Krzysztof Czyżewski pytał, jak powinna wyglądać szkoła na pograniczu i jakich języków powinna uczyć. Mówił również o szczególnej odpowiedzialności kultury w momentach, kiedy trudna pamięć historyczna — także polsko-ukraińska — może bardzo łatwo stać się narzędziem politycznej manipulacji.

Kultura wciąż zbyt rzadko otrzymuje miejsce przy stole, przy którym rozmawia się o geopolityce. Nie zwalnia jej to jednak z odpowiedzialności.

Jednocześnie dziś hierarchia jest jasna: musimy pomagać Ukrainie i nie tracić z oczu tego, co najważniejsze.

Czyżewski mówił także o „sile Dawida” i o Europie Środkowej, która coraz mocniej uświadamia sobie, że jej przyszłość znajduje się w jej własnych rękach.

Być własnym centrum świata nie znaczy dominować. Znaczy wziąć odpowiedzialność za własne miejsce. Zacząć od siebie, wykonać trudną pracę tam, gdzie się jest — i dopiero stamtąd budować dalej.

JAK ZAKORZENIA SIĘ WOLNOŚĆ?
z Yevheniią Nesterovych

Z Yevheniią Nesterovych zeszliśmy z poziomu wielkich pojęć do doświadczenia wolności zakorzenionego w języku, miejscu i ciele.

Punktem wyjścia było ukraińskie słowo воля — volia: słowo, które oznacza zarówno wewnętrzną wolę, jak i wolność, wyzwolenie.

Nie było to jednak seminarium o definicjach. Poprzez wspólne ćwiczenia próbowaliśmy doświadczać i rozpoznawać wolność: sprawdzać, jak niezależność, solidarność i współzależność istnieją nie tylko jako idee, lecz także w codziennych praktykach, lokalnych sposobach myślenia i cielesnym doświadczeniu.

Co sprawia, że wolność może zakorzenić się w konkretnym miejscu? Gdzie w praktyce zaczyna się solidarność? I czego wymaga od nas wolność, kiedy uświadomimy sobie, że jesteśmy współzależni?

DILEMMA CINEMA: MY DEAR THEO (2025)
reż. Alisa Kovalenko

Dzień zakończyliśmy filmem Alisy Kovalenko My Dear Theo — listem matki i żołnierki-ochotniczki do syna, powstałym z doświadczenia jej służby w Ukraińskiej Armii Ochotniczej w latach 2022–2024.

To film o wojnie, ale także o rozłące, macierzyństwie, miłości i napięciu między najbardziej osobistymi więziami a odpowiedzialnością wobec wspólnoty.

Po filmie miała odbyć się rozmowa.

Nie odbyła się.

Zostaliśmy w ciszy.

Następnego ranka rozpoczęliśmy nasze spotkanie minutą ciszy — dla tego doświadczenia i dla tych, dla których nie jest ono filmem, lecz rzeczywistością.

Być może to także była lekcja wolności: niezależność nie oznacza samotności, przynależność nie oznacza utraty siebie, solidarność nie jest abstrakcją, a współzależność zaczyna się od uznania, że rzeczywistość drugiego człowieka także nas dotyczy.

fot. Piotrek Szroeder
tekst: Olha Povoroznyk