Marci Shore i Timothy Snyder - Dar dla Człowieka Pogranicza

783287110_1087300793736604_565870625084971653_n

Każda Nagroda dla Człowieka Pogranicza pozostawia po sobie ślad – pamiątkę, dar. Dla Arvo Pärta były to trzy, zestrojone w trójdźwięk i odlane przez ludwisarzy z Przemyśla dzwony. Rzeźba romskiego wozu autorstwa Waldemara Petryka ofiarowana została Jerzemu Ficowskiemu. Była też wykuta w blasze skrzynia z opowieścią o życiu, podróżach i ukochanej Litwie przygotowana dla Tomasa Venclovy.

Dla Marci Shore i Timothy’ego Snydera przynosimy inny dar. Małgorzata Dmitruk – artystka pogranicza, opisująca świat językiem nici i tkania – stworzyła niezwykłą tkaninę Z myślą o Timothym i Marci: tkanina dwustronna, wykonana ręcznie, 200x145x30 cm, płótno bawełniane, muślina, kordonek i nitka. Jej dwie strony, jasna i ciemna, opowiadają o tym samym miejscu w świetle dnia i nocy. Odnajdziemy na niej krajobraz pogranicza, który laureaci Nagrody wybrali nie tylko na miejsce pracy, lecz także odpoczynku, rozmów, życia rodzinnego, codzienności: Krasnogrudę i Sejny. Królują nad nimi słońce i księżyc. Jak napisała artystka, „to właśnie tutaj urodziły ziemię. Dwa wyjątkowe zjawiska dla dwojga wyjątkowych ludzi. Dwór Miłosza. Park z dębami i lipami. Jezioro Hołny. Dom Pogranicza. Biała Synagoga. I drogi prowadzące w różne strony świata”. W darze tym można zobaczyć mapę albo obrus rozłożony na stole. Kto inny jeszcze zobaczy w niej ciepłą tkaninę, którą można się otulić. Są na niej także Marci i Timothy z dziećmi - Taliką i Kalewem. Wędrują ścieżką między Sejnami a Krasnogrudą. Zawsze razem, i zawsze w drodze. Dar dla Ludzi Pogranicza nie jest tylko dziełem sztu ki. Jest znakiem więzi z miejscem, z jego krajobra zem i z ludźmi, którzy zawsze będą tu w Sejnach i Krasnogrudzie czekali na Państwa Snyderów. Dzisiaj wielu ludzi wsłuchuje się w ich głosy, szukając w nich słów pomocnych dla lepszego zrozumienia czasu, w którym przyszło nam żyć. Poprzez ten dar chcemy przypomnieć coś jeszcze: za tymi głosami stoją ludzie, którzy kochają, marzą, troszczą się o bliskich, wycho wują dzieci, spacerują po łąkach, szukają cienia, wpa trują się w  jezioro, odnajdują chwilę ciszy i siadają przy wspólnym stole. Nasz dar nie jest więc wyłącznie podziękowaniem za książki i odwagę myślenia. Jest także wyrazem wdzięczności za to, jak Marci i Timothy żyją na co dzień. Wierzymy bowiem, że właśnie ta egzystencjalna uważność jest tworzywem dla mostu pro wadzącego ku zrozumieniu drugiego człowieka.

Bożena Szroeder